poniedziałek, 30 stycznia 2012

"A song to cheer you up" Keep Shelly In Athens


Po prawdzie ta grecka piosenka nie ma w sobie za grosz promienności. Żaden z niej gas rozweselający. Nie jest z całą pewnością nieznośnymi palcami gilgoczącymi skórę. Dmuchany zamek, kukiełkowe przedstawienie? Jest raczej jak uśmiech Mony Lisy - ezoteryczna, niewiadomo jaka. Szkoda tylko mało czytelnych słów. Z niezrozumiałych zlepków pojedynczych wyrazów wyłania się jakby kołysanka dla nie bardzo już małoletnich. Uspokój myśli, odłóż narzędzia-zabawki skrzeczące potrzebą użytkowania. Nic nie jest ci niezbędne. W tej właśnie chwili.
I tylko ostatnie tchnienie słów co nieco wyjaśnia i generuje nadzieje na obiecaną w tytule wesołość. Choć nie czarujmy się, pan Bóg nie dał Sarze P. optymizmu w głosie. Jest raczej jak twardy karmelek niż syrop klonowy.

[...] Sunny day left today
[...] Sing that song of love away
It is never too late

No tak, i jeszcze ta nie-grecka greckość. Kto by pomyślał. Klasyczny chillout a tu masz ci los – jacyś greccy ona i on. Melancholijna, prawie usypiająca, dość oczywista melodia. A jednak nigdy wcześnie niesłyszana. I chce się z zaskoczeniem otworzyć szeroko usta na tę niewykorzystaną wcześniej oczywistość.
A są w tej melodii jakby gasnące raz po raz żarówki (ktoś bawi się nocną lampką?) i stroboskopowe uderzenia w oczy/uszy. Za chwilę usłyszę jak ktoś z dymiącym w ustach papierosem coś pobrzękuje na gitarze, i jeszcze spadnie nieregularny deszcz. Choć nie dzieje się wiele, tak dużo widzę. Wyobrażam sobie. Z wszystkich obrazów i doznań potulnie zanikających w ciemności ciepłej nocy, najbardziej przemawiają do mnie właśnie te duże a za chwile małe krople deszczu i te natarczywe klikanie nakazujące odwrót i powrót jasności w jakimś wynajmowanym mieszkaniu, albo hotelu z zasłonami w oknach, które pamiętają lata 70-te ubiegłego wieku.
Bo jest coś z disco w tej (nie)rozweselającej piosence, która sprawia, że czują się szczęśliwie błogosławiona smutkiem. Oksymoron nie spod mego pióra; Paul Lester z „Guardiana” wyprzedził mnie w najlepszym układaniu myśli. Dziękuję za podpowiedź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz