niedziela, 8 stycznia 2012

“The Brightest Hour” The Submarines


Wzięła się skądś; nie wiadomo skąd. Bez nazwy na mojej przypadkowej playliście. Czy to się w ogóle zdarza? Zdarzyło się mi. Na domiar złego bez grama przesady reaguję alergicznie na nieludzkie twory wtórne nazywane powszechnie remixami, a ten roztapia we mnie wszystko co stałe zamieniając to w czyste ciepło. Taki tam wędrowny duet z Los Angeles opatrzył kilku wersową niecierpliwość adekwatnym tłem dźwiękowym. I już mnie nie ma, zostałam porwana.

Wandering through starry skies
And when tomorrow's day arrives
I'll be a moment closer to the
Brightest Hour here with you

Najłatwiejsze są kolaboracje z druhami z tej samej wytwórni. Bo umowy, bo kontrakty, bo klauzule i sztab managerów gryzących się na co dzień, szczęśliwie uniknione .Tylko, że ten jest jakby z innej bajki. The Submarines wyostrzeni czy też wygładzeni przez Morgana Page’a. Udoskonaleni? Też nie. Pani Blake Hazard i pan John Dragonetti nie potrzebują konserwatora uzbrojonego w miotełkę do odgarniania zbędnego pyłu. Mają własne dłuto, którym świetnie się posługują.

One step closer, getting brighter
One step closer, getting brighter

A piosenka płynie jak obłoki po nocnym niebie gilgoczące księżyc w nos. I choć wcale nie jest przytulna i milusińska, rozgrzewa i uśmiecha się niecierpliwie drepcząc w stronę jakiejś wewnętrznej iluminacji. Nie musi być to oświecenie, odkrycie boskiej obecności. Może odpoczynek po szarościach pesymizmu. Może faza akceptacji po niedobrym wydarzeniu. Może powrót natchnienia po długiej wędrówce w labiryncie mierności. A może tylko jasne niebo po lunatycznej nocy.

Wandering through starry skies
And when tomorrow’s day arrives
I'll be a moment closer to the
Brightest Hour, here with you

Lubię „The Brightest Hour” za melodyjnie wyśpiewane słowa, bez drogich ozdobników i niezrozumiałych przedłużeń sylab. I jeszcze te pojedyncze uderzenia w klawisze, jakby narodziny gwiazd i ich odejścia. Najbardziej jednak to irracjonalne przekonanie, że „wędrując po gwiaździstym niebie” po niezliczonych powtórzeniach, za każdym razem dźwięki są bliżej mnie.
Jak ktoś bliżej kogoś w tej piosence.

http://www.youtube.com/watch?v=5GTQjBh6--k

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz