Turcja. To "inne" miejsce. Dom, który mnie adoptował. Żywi mnie smaczkami kolorowej rzeczywistości. Niby jest zwyczajnie, ale jednak dziwię się temu miejscu na każdym kroku. Czarne Ptaszysko uśmiecha się tylko pod nosem. Oj czuję w kościach, że tu wpiszę najwięcej.